Co to?

Wypisywać cokolwiek na sieci we w miarę regularny sposób zacząłem na początku 2005 roku, kiedy to zacząłem prowadzić jogga, który służył ułatwienie komunikacji ze znajomymi i rodziną w trakcie mojego dłuższego pobytu w Belgii. W pewnym momencie, okazało się, że większość moich wpisów dotyczyła belgijskiego piwa. Wyjeżdżając do Belgii byłem już nieco bardziej świadomym piwoszem, zdawałem sobie sprawę, że jadę do prawdziwej mekki piwowarstwa. Dzięki temu zacząłem powoli smakować i odkrywać niezwykle zróżnicowany i bogaty świat belgijskiego piwa.

W efekcie moich prywatnych piwnych odkryć, po powrocie do Polski postanowiłem spróbować swoich sił w warzeniu piwa. To był rok 2005, ciekawych piw w sklepach jak na lekarstwo, więc najłatwiejszym sposobem na zapewnienie sobie dostępu do dobrego piwa było samodzielne warzenie.

Potem kolejny wyjazd do Belgii, kolejne odkrycia, kolejny sezon piwowarski i… stagnacja. Uciekła mi gdzieś wena i swoimi zachwytami lub krytyką dzieliłem się tylko z gronem znajomych. W międzyczasie kilka spokojnych sezonów, kilka imprez piwnych, nieco wizyt w browarach i degustacji w browarach restauracyjnych.

Tegoroczny Festiwal Dobrego Piwa był ostatnią kroplą, która ostatecznie przechyliła czarę i ponownie poczułem potrzebę dzielenia się radością z odkrycia kolejnego piwa czy też wspaniałej piwnej imprezy. Rynek jest już całkowicie inny niż te 7 lat temu, znacznie bogatszy i dojrzalszy, dostęp do dobrego piwa znacznie łatwiejszy, pojawiają się sklepy mające naprawdę szeroki wybór zarówno piw zagranicznych jak i polskich, które nadrabiają zaległości powstałe w ostatnich dziesięcioleciach. Jest co odkrywać i jest czym się zachwycać.