Kolekcja Specjalności Książęcego – czy warto kolekcjonować?

Książęce - Kolekcja

Książęce – Kolekcja

Nieco ponad trzy miesiące temu pojawiły się komunikaty Kompanii Piwowarskiej o wprowadzeniu nowej marki premium, na podstawie których można było sądzić, że przed piwowarami KP postawiono spore wyzwanie, aby sprostać marketingowym zapewnieniom o piwach mających się wyróżniać swoim smakiem, a jednocześnie wpasowywać w gusta masowego klienta. Niedawno na spokojnie zdegustowałem całą „Kolekcję Piwnych Specjalności” i mogę się ustosunkować do zapewnień z komunikatów prasowych.

Książęce - Czerwony Lager

Książęce – Czerwony Lager

Zacznijmy w takiej samej kolejności jak KP przedstawiała swoje nowe produkty czyli od Czerwonego Lagera. który to miał być piwem o esencjonalnym i wyrazistym smaku z bogatym chmielowym bukietem.
Aromat Czerwonego Lagera jest dosyć silny, z dominującym zapachem chleba o spieczonej skórce, bez wyczuwalnego chmielu. Barwa piwa jest przyjemna, ciemno bursztynowa, z lekkim miedzianym poblaskiem, piwo całkowicie klarowne. Na tym mamy białą pianę, raczej obfitą, zwartą, niestety szybko opadającą do zanikającego kożuszka.
Smak wyraźny, pełny, zdecydowanie słodowy, przyjemnie złożony z wyczuwalną delikatną goryczką równoważącą słodowość. Finisz dosyć długi, słodowy, z lekką cierpkością (?) nieco psującą ogólnie pozytywne wrażenie.
Wrażenia organoleptyczne sugerują, że mamy do czynienia z całkiem udanym przedstawicielem wiedeńskiego lagera o może nieco zbyt ciemnym kolorze.

Książęce - Ciemne Łagodne

Książęce – Ciemne Łagodne

Przejdźmy teraz do Ciemnego Łagodnego, opisanego jako niezwykłe połączenie intensywnej ciemnej barwy oraz zaskakująco łagodnego i złożonego smaku.
Ciemne Łagodne to delikatny, niezbyt wyraźny aromat, początkowo głównie ciemnego słodu (monachijski?), wyczuwalny charakterystyczny chlebowy zapach. Po ogrzaniu piwa pojawia się w zapachu nieco kawy oraz całkiem sporo gryczanego miodu. Piwo jest klarowne, ciemne, brązowo-bursztynowe zwieńczone lekko beżową pianą, zwartą i gęstą, niestety szybko zanikającą, niemal bez śladu.
W smaku wyraźnie dominuje słodka czekolada, słodycz jest nieco miodowo-gryczana. Smak długi, trwały, pod koniec zaczynają przebijać się delikatne nuty kawowe, goryczkowe, jednak w ogólnym charakterze zdecydowanie dominuje delikatna słodycz.
Ogólnie przyjemny ciemny lager, według mnie nieco przekraczający granicę zbytniej słodyczy, dosyć treściwe o w miarę złożonym smaku, w którym bezproblemowo da się wyczuć coś więcej poza obezwładniającą słodyczą tak charakterystyczną dla polskich ciemnych piw (np. Czarny Kot, Krajan Ciemne, etc.)

Książęce - Złote Pszeniczne

Książęce – Złote Pszeniczne

Na koniec zostało nam Złote Pszeniczne, mające się cechować harmonijną kompozycją karmelowych nut i delikatną, prawie niewyczuwalną goryczką. Charakterystyka nieco niepokojąca jak na pszeniczne piwo, ale zobaczmy jak to wygląda w rzeczywistości poczynając od aromatu. Niestety, nie jest dobrze, zapach bardzo słaby, ledwo wyczuwalny banan, nieco gumy do żucia, po ogrzaniu pojawia się nuta alkoholowa. Ani śladu po intensywnym, goździkowo-owocowym zapachu jakiego należałoby się spodziewać. Piana wygląda nieco lepiej, bielutka i dosyć obfita, niestety szybko opada co dla pszenicy jest grzechem nie do wybaczenia. Kolor próbuje ratować sytuację – przyjemny, ciemnawy, pomarańczowo-złoty, tutaj jest jak być powinno wraz z obowiązkową mętnością. Niestety smak powala piwo na deski – niezdecydowany, bez wyraźnych konkretnych smaków, nieco słodowy, ciutkę maślany, po ogrzaniu delikatnie cierpkawy. Gdzie banany, goździki, cytrusy?! Zdecydowanie najgorszy eksponat w Kolekcji Specjalności.

Podsumowując – jako całość przedsięwzięcie Kompanii Piwowarskiej jest zdecydowanie ciekawe. Bardzo atrakcyjna strona „plastyczna” – dedykowane szkło i kapsle, gustowne etykiety. Na kontretykietach informacje bardzo rzadko spotykane na butelkach z polskim piwem – zalecana temperatura podawania i rodzaj szkła, sugerowane zestawienia z daniami. Nieco informacji na temat stylu piwa, niestety nie zawsze bliskich prawdzie jak na przykład obietnica bogatego owocowego bukietu na pszenicznym. Jakość samych piw niestety bardzo nierówna, o ile Czerwony Lager stanowił bardzo pozytywne zaskoczenie, a Ciemne Łagodne było akceptowalnym ciemnym lagerem, tak pszeniczne jest bardzo słabym przedstawicielem tego gatunku i zdecydowanie nie nadaje się do poszerzania piwnych horyzontów. Nie oczekiwałem od KP uwarzenia wybitnych czy też „podkręconych” przedstawicieli tych gatunków, w zupełności zadowoliłbym się solidnymi przykładami. Szkoda, mogło być bardzo dobrze, a jest tylko nieźle.

One thought on “Kolekcja Specjalności Książęcego – czy warto kolekcjonować?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *