Piwa klasztorne dwa, ciemne obydwa…

Tym razem, zupełnie przypadkiem trafiły mi się dwa piwa z tego samego koncernu, Alken-Maes. Oba, zgodnie z informacjami na etykietach i moją szczątkową znajomością lokalnych języków, są piwami klasztornymi. Oba są ciemne, o niemałej zawartości alkoholu i oba, niestety okazały się raczej przeciętne.

Grimbergen Optimo Bruno

Grimbergen Optimo Bruno

Pierwsze z nich to Grimbergen Optimo Bruno. Piwo ciemne, o potężnej zawartości alkoholu, bo aż 10% Niestety, to że jest to bardzo mocne piwo, czuć, bardzo czuć. Po pierwsze, zapach jest bardzo mocno alkoholowy, po drugie smak jest zdecydowanie zdominowany przez alkohol i słodycz. Słodycz jest bardzo silna i ma niewiele wspólnego z przyjemnym słodowym posmakiem innych piw. Jedyne czym to piwo może się wg mnie pochwalić to przyjemny, ciemny kolor, o wyraźnym, rubinowym odcieniu. Nawet piana jest nieładna – nierówna i nietrwała. Zdecydowanie nie polecam.

Cinay Brune

Cinay Brune

Kolejnym piwem, było Cinay Brune, które jest również ciemnym piwem, ale jest nieco słabsze od opisanego Grimbergena, zawiera 7% alkoholu. Po nalaniu ma dosyć drobną pianę, która niestety szybko znika. Zapach zapowiada główną wadę tego piwa – jest bardzo „wodnisty”. Nie wiem jak go inaczej opisać, ale po prostu pachnie tak, jak mogłoby pachnieć mocno rozcieńczone wodą piwo. Niestety, smakuje podobnie. Co prawda w przeciwieństwie do Grimbergena, nie czuć wyraźnie alkoholu, ale też nie czuć niemal żadnego konkretnego smaku, którego można by oczekiwać po ciemnym piwie. Dosyć dziwne jest to, że Cinay Blonde, które piłem w zeszłym roku, mi smakowało.

Producent obu tych piw, w ich opisach na swojej stronie, daje im w kategorii „pełnia smaku” odpowiednio pięć i cztery punkty na pięć możliwych. O ile w przypadku Grimbergena mogę się zgodzić z 5 punkcikami to Cinay wg mnie zasługiwałby w tej skali maksymalnie na dwa, lekko naciągane, punkciki.

Poprawka: No cóż, muszę przyznać się do pomyłki – Cinay jednak nie jest piwem klasztornym. Reszta moich narzekań pozostaje jednak w mocy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *